"Czy nie podobnie postępuje Bóg z moim domem? Albowiem przymierze wieczne zawarł ze mną, we wszystkim ustalone i zabezpieczone. Czyż nie da rozwoju temu, co mi do zbawienia służy, i każdemu pragnieniu? "

(2 Sm 23,5)

Fundacja w Tyszowcach

dr hab. Waldemar Rozynkowski dr hab. Waldemar RozynkowskiAutor książki: Bóg Sam. O mniszkach kamedułkach w Polsce (1949-2009). Toruń 2009.

Rozwój wspólnoty złoczewskiej w latach dziewięćdziesiątych XX wieku umożliwił myślenie o fundacji nowego domu zakonnego. Ta jedyna, jak dotąd, wspólnota kamedułek w Polsce, była na tyle liczna i żywotna, że zaczęto intensywnie modlić się, powierzając Bogu rodzące się w sercach mniszek plany. Cechą charakterystyczną zakonów mniszych jest to, że rozprzestrzeniają się przede wszystkim drogą, którą można nazwać „pączkowaniem”. Oznacza to, że nowe domy zakonne powstają wtedy, gdy liczba mnichów, czy mniszek w konkretnym domu jest na tyle duża, że zaczyna się myśleć o podziale. Inaczej zjawisko to można opisać, jako „zrodzenie” przez wspólnotę macierzystą, nowej fundacji, czyli nowej wspólnoty. Pierwotna wspólnota dojrzała, aby „dać życie” nowemu dziełu.

Interesującą rzeczywistością jest także samo poszukiwanie miejsca na zawiązanie nowej wspólnoty. Jest to zawsze proces złożony. Ważną jego częścią jest zaproszenie wspólnoty do nowego miejsca. Potrzeba oczywiście odpowiedniego miejsca, dodajmy, że rzadko kiedy otrzymywano od dobrodzieja (fundatora) konkretny budynek, który odpowiadał potrzebom nowej wspólnoty zakonnej. A więc, trzeba było poczynić starania w celu wybudowania klasztoru. W związku z czym proces fundacyjny mógł trwać latami. Przypatrzmy się jak wyglądało to w przypadku powstawania nowej wspólnoty mniszek kamedułek.

Wiosną 1997 roku mniszki złoczewskie wysłały do kilku diecezji w Polsce pytanie o możliwość założenia w nich fundacji. Bardzo szybką odpowiedź przesłał im ks. bp Jan Śrutwa, ordynariusz diecezji zamojsko-lubaczowskiej. Ofiarował on mniszkom dawny dom parafialny oraz teren pod budowę przyszłego klasztoru w miejscowości Tyszowce. Już na początku czerwca tegoż roku mniszki ze Złoczewa udały się obejrzeć wskazane miejsce. Decyzję podjęto wręcz błyskawicznie i przystąpiono do niezbędnych przygotowań.

Uroczyste wprowadzenie mniszek do Tyszowiec miało miejsce już dnia 14 września 1997 roku. Na mocy Dekretu Kongregacji Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego dom w Tyszowcach jest „domem półzależnym” i posiada własny nowicjat. Pierwszą przełożoną organizowanego domu zakonnego została s. Margherita (Małgorzata Podolak).

Tymczasowo na użytek życia wspólnotowego odremontowano pomieszczenia starej plebanii. Nowa wspólnota podjęła bardzo szybko starania o wzniesienie odpowiedniego klasztoru. Prace ruszyły już w 2000 roku. Powstający klasztor został poświęcony tajemnicy Przemienienia Pańskiego. Nawiązano w ten sposób świadomie do ostatniej fundacji św. Romualda- Świętego Eremu w Camaldoli. Dnia 23 grudnia 2008 roku w nowym klasztorze ks. biskup Wacław Depo, kolejny ordynariusz zamojsko-lubaczowski poświęcił kaplicę. Chociaż prace przy jego wykańczaniu trwają jeszcze do dnia dzisiejszego, to kaplica tętni już modlitwą i liturgią.

Tyszowce Tyszowce Tyszowce

Wspólnota w Tyszowcach pragnie podtrzymywać w zakonie tradycję rekluzji. W nowym klasztorze przygotowywane jest specjalne pomieszczenie, które będzie mogło służyć rekluzie. Tam młoda wspólnota posiada na tym polu już swoje własne doświadczenia. W 2003 roku zmarła s. Michaela, która przez kilka lat prowadziła życie eremickie, oczekując aby odpowiednie warunki zewnętrzne umożliwiły jej zamknięcie w rekluzji. Po wybudowaniu klasztoru mniszki pragną wznieść także kilka eremów, które umożliwią zarówno mniszkom, jak i szukającym Boga życie pustelnicze.